SYF na maksa

A jakże inaczej można określić to co dzieje się w polskim sądownictwie ? Minimalizm słowa jak minimalizm pozytywnego działania. Rejonówki nagle nie widza problemu rozpatrywania spraw prostych na niejawnych postępowaniach tylko że to wieki po niewczasie. EPU natomiast przyjęło bandę kretynów do rozpatrywania spraw a ci działając w realiach nowego orzecznictwa wydają postanowienia wg starych przepisów i kierują sprawy do rejonowego zamiast umożenia. Rejonowy powołuje się na nowa wykładnie przepisów i na podstawie 355 KPC umarza ale znów jesteśmy conajmniej rok w plecy. SYF – jednak chyba za delikatne słownictwo a my wszyscy traceni obuchem sadownictwa w bezradności czynów swych z ich winą żyć musimy. Cóż za bagno w rzekomo chroniącej praworządności insynacji

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.